W większości branż produkt to jeden indeks. W meblarstwie jeden model potrafi rozpaść się na kilkaset kombinacji: tkanina, wybarwienie nóg, wymiar, strona narożnika, funkcja spania. Hurtownia staje wtedy przed wyborem, który pozornie jest techniczny, a w rzeczywistości decyduje o tym, czy salon zamówi sam, czy zadzwoni do handlowca.
- Dlaczego katalog mebli rozsypuje się bez konfiguratora?
- Jak zbudować osie wariantu: tkanina, wybarwienie, wymiar?
- Skąd system wie, ile kosztuje konkretna kombinacja?
- Co z meblami na wymiar i zamówieniami nietypowymi?
Dlaczego katalog mebli rozsypuje się bez konfiguratora?
Pierwsze rozwiązanie, po które sięga większość hurtowni, to osobny indeks dla każdej kombinacji. Sofa w dwudziestu tkaninach i trzech wybarwieniach nóg daje sześćdziesiąt pozycji. Przy dwudziestu modelach katalog ma tysiąc dwieście rekordów, z których każdy wymaga zdjęcia, opisu i stanu. Salon przewijający taką listę nie widzi oferty, tylko ścianę.
Drugie rozwiązanie jest odwrotne: jeden indeks na model, a wariant opisany w uwagach do zamówienia. Katalog jest czytelny, ale zamówienie przestaje być jednoznaczne. Ktoś musi je przeczytać, zinterpretować i potwierdzić telefonicznie, a przy produkcji na zamówienie pomyłka w tkaninie oznacza stratę liczona w tygodniach i w pełnej wartości mebla.
Konfigurator rozwiązuje oba problemy naraz, bo rozdziela to, co klient przegląda, od tego, co zamawia. Przegląda modele, a zamawia konkretną, jednoznaczną kombinację, którą system sam składa z wybranych parametrów.
Jak zbudować osie wariantu: tkanina, wybarwienie, wymiar?
Dobry punkt wyjścia to pytanie, co w danym modelu naprawdę się zmienia. Zwykle wychodzą trzy albo cztery osie: grupa tkanin wraz z konkretnym kolorem, wybarwienie elementów drewnianych lub metalowych, wymiar albo rozmiar z listy oraz cechy funkcjonalne, czyli strona narożnika, funkcja spania, pojemnik na pościel.
Każda z tych osi powinna być osobnym wyborem, a nie częścią nazwy produktu. Dzięki temu da się na nich operować: pokazać tylko tkaniny dostępne w danej grupie cenowej, zablokować kombinację, której nie produkujesz, albo podnieść cenę dla tkanin z wyższej kategorii. Jeżeli wariant siedzi w nazwie, żadna z tych rzeczy nie jest możliwa bez ręcznej pracy.
Warto też od początku przyjąć, że nie wszystkie kombinacje istnieją. Konfigurator, który pozwala wybrać zestaw niemożliwy do wyprodukowania, generuje później te same telefony, które miał wyeliminować. Reguły wykluczające są nudną częścią wdrożenia i jednocześnie tą, która najbardziej się zwraca.
Skąd system wie, ile kosztuje konkretna kombinacja?
Cena w meblarstwie rzadko jest jedną liczbą. Najczęściej składa się z ceny bazowej modelu powiększonej o dopłaty: za grupę tkaninową, za nietypowy wymiar, za dodatkową funkcję. Konfigurator liczy to w locie, więc salon widzi kwotę zanim doda pozycję do koszyka, zamiast czekać na wycenę mailem.
Na tę kwotę nakłada się jeszcze warstwa handlowa. Salon sieciowy ma inne warunki niż jednoosobowe studio projektowe, a deweloper kupujący pod inwestycję jeszcze inne. Indywidualne cenniki i rabaty per kolekcja działają na wyniku konfiguratora, więc każdy kontrahent widzi swoją cenę końcową, bez przeliczania w głowie i bez negocjacji przez telefon. Opisywaliśmy ten mechanizm szerzej przy indywidualnych cennikach i grupach rabatowych.
Razem z ceną powinien pojawiać się termin. Kombinacja z tkaniny magazynowej bywa gotowa w kilka dni, a ta sama sofa w tkaninie sprowadzanej na zamówienie czeka sześć tygodni. Jeżeli klient dowiaduje się o tym dopiero po złożeniu zamówienia, konfigurator sprzedał mu coś innego, niż dostanie.
Co z meblami na wymiar i zamówieniami nietypowymi?
Meble na wymiar to osobny tryb, nie kolejny wariant z listy. Zamiast wyboru z gotowych opcji potrzebne są pola liczbowe z widełkami, czyli minimalną i maksymalną szerokością czy wysokością, oraz przelicznik, który z podanych wymiarów wylicza cenę. Do tego pole opisowe na uwagi do produkcji.
Kluczowe jest to, żeby wszystkie te dane zostały zapisane przy pozycji zamówienia, a nie w treści maila. Wtedy zamówienie jest kompletne w momencie złożenia: produkcja widzi wymiary i uwagi, handlowiec nie musi niczego potwierdzać, a w razie reklamacji wiadomo dokładnie, co zostało zamówione. To ta sama logika, która w innych branżach obsługuje przeliczniki jednostek — opisaliśmy ją przy konfiguracji jednostek miar w systemie B2B.
Konfigurator, warianty i wymiar na zamówienie są częścią platformy B2B dla branży meblarskiej, razem z koszykami projektowymi i obsługą transportu gabarytowego. Jeśli chcesz zobaczyć, jak wyglądałby katalog Twoich kolekcji po takiej konfiguracji, odezwij się do nas.

